Zacznijmy od obalenia pewnego mitu – repelenty nie zabijają owadów. Ich zadaniem nie jest eksterminacja, ale stworzenie wokół nas swego rodzaju „tarczy niewidzialności”.
Owady gryzące, jak przykładowo komary, namierzają swojego żywiciela (czyli nas!) za pomocą wyczulonych narządów zmysłu. Przyciąga je dwutlenek węgla wydychany z płuc, ciepło ciała i składniki potu. Repelenty zawierają substancje chemiczne lub naturalne olejki eteryczne, które zakłócają odbiór tych „sygnałów”. W efekcie dla komara (lub innego intruza jego pokroju) stajemy się niewidoczni albo po prostu... niesmaczni.