Opatrunki żelowe - pierwsza pomoc w oparzeniach barszczem Sosnowskiego - HARTMANN Polska

Pierwsza pomoc w oparzeniach barszczem Sosnowskiego

7/30/2020

Pokrzywa nie jest największym zmartwieniem w okresie letnim. Spośród parzących roślin największe niebezpieczeństwo stanowi barszcz Sosnowskiego oraz, spokrewniony z nim, barszcz Mantegazziego. W lipcu
i sierpniu w Polsce łatwo się na nie natknąć na brzegach zbiorników wodnych, skrajach lasu, łąkach, przy polnych drogach, choć do poparzenia barszczem może dojść również w środku miasta, na przykład w parku. Jakie są objawy, co wtedy robić, jaki założyć opatrunek na oparzenie tego typu?

Co do zasady, pierwsza pomoc w oparzeniach barszczem Sosnowskiego czy Mantegazziego wygląda tak samo, jak przy zwykłym oparzeniu, z tą tylko różnicą, że poparzoną skórę należy dodatkowo maksymalnie osłonić przed słońcem. Promieniowanie UV aktywuje bowiem toksyczne związki roślinne, które to oparzenie wywołują/pogłębiają. Ale po kolei...

Jak wyglądają poparzenia barszczem Sosnowskiego

Objawy nie są specyficzne, przez co trudno je od razu jednoznacznie sklasyfikować, jako symptomy oparzenia barszczem Sosnowskiego. Ich rozpoznanie utrudnia dodatkowo fakt, że nie muszą pojawić się natychmiast, jak to się dzieje na przykład w przypadku pokrzywy. Mogą wystąpić kilka godzin później i niekoniecznie nawet na skutek dotykania rośliny (niekiedy wystarcza samo przebywanie w jej pobliżu). A może to być zaczerwienienie i świąd o różnym nasileniu, mniejszy lub większy obrzęk, ból, a także pęcherze na skórze – tak samo jak przy klasycznych oparzeniach pierwszego czy drugiego (a niekiedy także trzeciego) stopnia.

Efekty „spotkania” z barszczem Sosnowskiego pojawiają się i nasilają zazwyczaj w ciągu pierwszych 24 godzin i utrzymują co najmniej przez kilka dni. Wśród objawów, obok zmian skórnych, mogą wystąpić czasami także symptomy zatrucia i/lub reakcji alergicznej (bóle głowy, wymioty, pieczenie spojówek, problemy z oddychaniem), za które odpowiada furanokumaryna – toksyczna substancja pokrywająca roślinę. To ona podrażnia układ oddechowy człowieka, gdy
w gorące dni uwalnia się z barszczu, a w zetknięciu z ludzką skórą i aktywowaniu przez promienie słoneczne powoduje poparzenia i fotouczulenie. Oznacza to, że poparzone barszczem Sosnowskiego miejsce pozostaje nadwrażliwe na słońce.

Oparzenia barszczem Sosnowskiego – pierwsza pomoc

Gdy jest prawdopodobieństwo kontaktu z barszczem Sosnowskiego, choć objawy oparzenia nie występują, profilaktycznie trzeba koniecznie zabezpieczyć się przed promieniowaniem UV. Będąc na zewnątrz, osłania się potencjalnie poparzone barszczem miejsca, a jeśli to tylko możliwe, najlepiej schronić się w cieniu i unikać słońca, nie wychodząc z pomieszczenia przez 48 lub więcej godzin. Do tego czasu jest szansa na dokładne pozbycie się toksycznej substancji z powierzchni skóry. W tym celu należy ją przede wszystkim kilkakrotnie dobrze umyć wodą z mydłem.

W przypadku wystąpienia reakcji alergicznej, tak samo, jak przy innych alergenach, warto zażyć jeden z dostępnych bez recepty środków antyhistaminowych lub przynajmniej zaaplikować sobie porcję wapna.

Jeżeli na skórze widać objawy charakterystyczne dla oparzenia, postępuje się tak samo, jak przy poparzeniach słonecznych czy „domowych”. Zmienione miejsce schładza się letnią (nie zimną) wodą co najmniej przez 15 minut, co przynosi ulgę w pieczeniu lub bólu, a jednocześnie pozwala pozbyć się toksycznej furanokumaryny z powierzchni skóry. Następnie zakłada się opatrunek, który zmniejsza nieprzyjemne dolegliwości, wspomaga gojenie rany i osłania chore miejsce przed promieniami słońca.

Jak zrobić opatrunek na oparzenia barszczem?

Najlepszym wyborem do opatrzenia rany pooparzeniowej (do stopnia 2b włącznie) jest Hydrosorb Gel, który może być łączony ze wszystkimi rodzajami opatrunków. Ten nałożony na ranę hydrożel zapewnia chłodzenie i wilgotne środowisko sprzyjające procesom regeneracyjnym w przypadku uszkodzonej tkanki. Po zaaplikowaniu go (dołączoną do zestawu strzykawką), dobrze osłonić uszkodzone miejsca na skórze delikatnym, miękkim, przepuszczającym powietrze, chłonnym kompresem z włókniny – Medicomp. Aby całość dobrze się trzymała, warto zabezpieczyć opatrunek (szczególnie
w miejscach ruchomych – na przykład w stawach)
elastyczną opaską kohezyjną Peha-Haft lub wygodnymi, hipoalergicznymi przylepcami Omnisilk, które można stosować nawet na bardzo wrażliwą skórę. Opatrzone opatrunkiem żelowym na oparzenia i zabandażowane miejsca najlepiej przykryć także ubraniem, jeśli wychodzi się na zewnątrz, lub
w inny sposób zapewnić im zacienienie, aby rana nie nagrzewała się i aby nie dostały się do niej żadne promienie słoneczne.

Poparzenie barszczem Sosnowskiego – leczenie

Barszcz Sosnowskiego powoduje oparzenia różnego stopnia i od tego przede wszystkim zależy leczenie.

Drobne poparzenia (dobrze chronione przed promieniami UV) mogą zagoić się samoistnie, w ciągu paru dni, jednak zdarza się, że nawet kilka lat później miejsca te pozostają nieco ciemniejsze i wciąż bardzo wrażliwe na słońce, w wyniku czego nawet krótkotrwała ekspozycja może prowadzić do szybkiego poparzenia słonecznego. Trzeba je przed tym chronić. Takie miejscowe fotouczulenie może niestety nigdy nie minąć.

Przypadki trudniejsze poparzenia barszczem Sosnowskiego wymagają oczywiście natychmiastowej interwencji lekarskiej, bo mogą zakończyć się miejscową martwicą skóry, a nawet zagrozić życiu. Zaleca się, aby – o ile to możliwe – zrobić zdjęcie roślinie, która spowodowała oparzenia i pokazać je lekarzowi. Poza barszczem Sosnowskiego czy Mantegazziego jest bowiem więcej gatunków toksycznych roślin i różne substancje mogą powodować podobne objawy, a w procesie leczenia cenne jest sprecyzowanie, która związek chemiczny mógł spowodować określone symptomy.

***