Nietrzymanie moczu, znane również jako inkontynencja moczowa, to wciąż jeden z najbardziej stygmatyzujących problemów zdrowotnych. Choć dotyczy milionów ludzi na całym świecie, wielu z nich latami ukrywa objawy – nawet przed najbliższymi. Badania pokazują, że aż 60% osób cierpiących na inkontynencję nie zgłasza się do lekarza z powodu wstydu lub przekonania, że to „normalna część starzenia się”. W Polsce problem ten dotyka około 2,5 miliona osób, jednak ze względu na intymny charakter schorzenia, wartość ta może być zaniżona.
Szacuje się, że u 5-69% kobiet i 1-39% mężczyzn występuje co najmniej jeden incydent nietrzymania moczu w ciągu roku. Dolne wartości (5% kobiet, 1% mężczyzn) dotyczą populacji ogólnej (całkowitej), często obejmującej osoby młodsze, bez czynników ryzyka. Górne wartości (69% kobiet, 39% mężczyzn) odnoszą się do populacji specyficznych, na przykład do osób starszych, hospitalizowanych, przebywających w domach opieki lub z przewlekłymi chorobami (cukrzycą, chorobą Parkinsona, stwardnieniem rozsianym). Tak szeroki przedział statystyczny uświadamia, jak powszechny i zróżnicowany jest to problem. To także wyraźny sygnał, że nietrzymanie moczu nie dotyczy wyłącznie osób starszych czy schorowanych, ale może dotknąć każdego – niezależnie od wieku czy płci, choć – naturalnie – u osób młodych zdarza się to bardzo rzadko.
Wstyd silniejszy niż potrzeba pomocy
Społeczna izolacja i skutki emocjonalne
Zmienia się świadomość, ale wciąż zbyt wolno
Na szczęście rośnie społeczna świadomość problemu inkontynencji. Jeszcze dwie dekady temu był to temat tabu – dziś realizowane są edukacyjne kampanie społeczne, rozwijają się nowe standardy opieki nad osobami z z nietrzymaniem moczu, a produkty higieniczne są coraz bardziej dyskretne i dostosowane do codziennego życia. Badania wykazują, że aż 80% osób, które zaczęły korzystać z odpowiednich środków chłonnych N, poczuło większy komfort i bezpieczeństwo w kontaktach społecznych.
Dostępność szerokiego wyboru rozwiązań higienicznych – od cienkich wkładek, poprzez chłonną bieliznę, po specjalistyczne pieluchomajtki – daje dziś szansę na prowadzenie aktywnego trybu życia mimo dolegliwości inkontynencyjnych. Warto jednak pamiętać, że najważniejszy krok to przełamanie wstydu i rozmowa. Im wcześniej ktoś zgłosi się po pomoc, tym większe ma szanse na zatrzymanie lub odwrócenie objawów – szczególnie gdy przyczyną są choroby, które można leczyć (jak na przykład infekcje układu moczowego czy osłabienie mięśni dna miednicy).
***
Wniosek? Wstyd z powodu inkontynencji jest zrozumiały, ale nie powinien decydować o jakości naszego życia. Współczesna medycyna i oferta środków higienicznych pozwalają skutecznie radzić sobie z objawami nietrzymania moczu – bez bólu, bez kompromisów i bez izolacji.
Źródła:
- https://popierwszepacjent.pl/podcasty/nietrzymanie-moczu-wiecej-niz-medyczny-problem-odcinek-39/
- https://www.nhs.uk/conditions/urinary-incontinence/
- https://pturol.org.pl/docs/wytyczne_3.pdf
- https://www.termedia.pl/wartowiedziec/Problem-nietrzymania-moczu-dotyczy-co-najmniej-2-5-mln-Polakow%2C34697.html
- https://www.mp.pl/pacjent/nefrologia/aktualnosci/212238,problem-ntm-dotyczy-co-najmniej-25-mln-polakow
- https://www.mp.pl/pacjent/nefrologia/aktualnosci/274186,inkontynencja-problem-nawet-25-mln-polakow