Opatrunek na ranę głowy - HARTMANN Polska

Jak założyć opatrunek na ranę głowy

30.11.2020

Zraniona skóra głowy wymaga opatrunku. Nawet drobna rana zwykle dość mocno krwawi, bo skóra na głowie jest bardzo dobrze ukrwiona. Włosy uniemożliwiają zastosowanie plastrów opatrunkowych, a obły kształt opatrywanego miejsca utrudnia stabilne umocowanie opatrunku. Jakie są zatem skuteczne sposoby bandażowania głowy i czego najlepiej używać w tej sytuacji?

Na początek warto uświadomić sobie, że nie każda rana głowy oznacza poważny jej uraz (pęknięcie czaszki czy na przykład wstrząśnienie mózgu). Mówimy tu przede wszystkim o sytuacjach, w których doszło jedynie do przerwania ciągłości skóry na głowie, w wyniku czego pojawia się krew i potrzebny jest opatrunek. O ile jest to tylko powierzchowna rana naskórka, rzecz najpewniej nie wymaga interwencji chirurga, ale głęboka rana skóry głowy czy rana, której brzegi są od siebie oddalone, potrzebuje szycia (najpóźniej w ciągu kilku godzin). W każdej z tych sytuacji może wystąpić duże krwawienie. Zależnie od tego, w którym miejscu występuje zranienie i co akurat mamy w podręcznej apteczce, do bandażowania głowy i podtrzymania opatrunku można zastosować elastyczny rękaw opatrunkowy lub tak zwany czepiec Hipokratesa, który robi się z bandaża.

Opatrunek na głowę – uniwersalny rękaw opatrunkowy

Siatkowy rękaw opatrunkowy o dużych oczkach i sporej elastyczności doskonale nadaje się zarówno do opatrywania kończyn, jak i zaokrąglonych części ciała. Stabilnie trzyma różnego rodzaju opatrunki, a do tego jest znacznie prostszy
w zakładaniu i wygodniejszy w noszeniu niż „zwykły” bandaż na głowie. Dzięki swojej strukturze pozwala skórze swobodnie oddychać, a jego duża rozciągliwość umożliwia bezproblemową zmianę opatrunku bez zdejmowania rękawa – wystarczy go jedynie unieść, potem siateczka wraca do swojej pierwotnej postaci. Rękaw założony na ranę głowy nie zsuwa się, nie fałduje, nie przekręca, a także – co istotne – nadmiernie nie uciska rany. To najczęściej stosowane rozwiązanie w przypadku opatrywania urazów głowy u dzieci (choć oczywiście nie tylko u nich). Ruchliwość i niecierpliwość najmłodszych pacjentów znacznie utrudnia bowiem klasyczne bandażowanie głowy. Tego typu rękawy opatrunkowe są prostym, uniwersalnym i praktycznym akcesorium, które powinno się znaleźć w każdej domowej apteczce. Można je dowolnie przycinać i wielokrotnie stosować (po odpowiednim wyjałowieniu rzecz jasna). Produkt dostępny jest w rolkach, w różnych rozmiarach (na palec, na dłoń, na ramię, na nogę, na stopę, na tułów, na głowę...).

Czapka Hipokratesa – sposób bandażowania głowy

Tradycyjnym sposobem bandażowania głowy po urazach (ale także między innymi kikutów kończyn po amputacjach) jest tak zwany czepiec Hipokratesa, który – dobrze wykonany – doskonale utrzymuje opatrunek głowy i zabezpiecza ranę. Robi się go przy pomocy dwóch rolek odpowiednio szerokiego bandaża (opaska dziana lub opaska elastyczna) lub używając tylko jednej rolki (czepiec „dwugłowy” vs „jednogłowy”).

W pierwszym przypadku jednym z bandaży owija się głowę na wysokości czoła i skroni, drugim (naprzemiennie) pokrywa się ciemię. Najpierw robimy obwój kolisty wokół czoła (jeden lub kilka). Potem na potylicy musimy założyć (przybandażować pierwszym bandażem) drugą opaskę, którą prowadzimy przez środek głowy (od potylicy do czoła). Na czole znowu przybandażowanie pierwszą opaską i powrót w stronę potylicy, ale już nie przez środek głowy, tylko raz
z jednej, raz z drugiej strony ciemienia. Powtarzamy te czynności kilka razy, aż cała głowa będzie pokryta bandażem. Obwoje koliste (te na wysokości czoła i skroni) robi się precyzyjnie i dość ściśle – jeden na drugim. To one przytrzymują część opatrunku pokrywającego czubek głowy.

W drugim przypadku cały opatrunek głowy wykonuje się przy pomocy jednego bandaża. Początek jest taki sam – robimy obwoje od czoła do potylicy. Następnie zawijamy bandaż pod kątem 90 stopni (do tego już ułożonego na głowie)
i pokrywamy sklepienie czaszki, kierując się w stronę czoła. Tam ponownie zawijamy bandaż pod kątem prostym i znów prowadzimy go dookoła głowy. Czynności powtarzamy kilkukrotnie – aż do momentu, w którym wszystko jest szczelnie zabezpieczone.

UWAGA na objawy po urazie głowy!

Przerwanie ciągłości skóry na głowie na przykład z powodu uderzenia o jakąś ostrą krawędź to coś, co możemy łatwo od razu zaobserwować – rana krwawi. Uderzenie może też zakończyć się „zwykłym guzem”. Jednak po każdym zdarzeniu,
w którym dochodzi do jakiegoś urazu głowy, należy być wyczulonym na różne symptomy, które mogą świadczyć
o poważniejszych skutkach uderzenia, niż tylko powierzchniowy uraz.

Gdy pojawiają się kłopoty z pamięcią, niewyraźne mówienie, ogólne spowolnienie reakcji, problemy z chodzeniem prosto, zawroty głowy, ból... oznacza to, że mogło dojść do wstrząśnienia mózgu.

Jeśli oprócz krwawienia występuje silny ból w miejscu urazu, źrenice pozostają rozszerzone, z nosa lub ucha wycieka płyn... mogło dojść do pęknięcia czaszki.

Objawy po urazie głowy, które ZAWSZE powinny niepokoić, to – poza oczywistą deformacją czy widoczną w ranie kością czaszki lub utratą przytomności – także: zaburzenia mowy, widzenia, równowagi, pamięci, zawroty głowy, nudności, wymioty, niesymetryczne źrenice, krwawienie z nosa lub ucha, nietypowe zachowanie chorego czy raczej nieoczekiwana zmiana tego zachowania (nienaturalne pobudzenie, splątanie, silny niepokój). To wymaga pilnej konsultacji lekarza – nie czekajmy w takich przypadkach!