Najczęściej tego typu problemy związane są z: urazem mechanicznym, maceracją, kontaktowym zapaleniem lub „przegrzaniem” skóry.
- Urazy mechaniczne powstają przy zdejmowaniu/odklejaniu opatrunku. Jeśli przylepiec trzyma się zbyt mocno, a do tego skóra jest delikatna, cienka i/lub przesuszona, przy zdejmowaniu materiałów opatrunkowych mogą powstawać mikrourazy, a nawet powierzchowne otarcia naskórka. Problem nasila się, gdy opatrunki zmieniane są często.
- Maceracja, czyli „rozmoknięcie” skóry, to efekt wilgoci. Gdy opatrunek słabo ją odprowadza, „nie radzi sobie” z wysiękiem, skóra wokół rany staje się mokra, biała, pomarszczona i bardziej podatna na uszkodzenia. W takiej sytuacji kluczowa jest właściwa chłonność materiałów opatrunkowych i kontrola wysięku z rany.
- Zdarza się także kontaktowe zapalenie skóry. Niektóre osoby źle reagują na składniki kleju, różne dodatki zawarte w materiale opatrunkowym, środki myjące/odkażające stosowane pod opatrunkiem albo nawet na preparaty barierowe. Reakcja bywa opóźniona – objawy takiego zapalenia mogą narastać po 24-72 godzinach.
- Drażnienie od ucisku, tarcia i „przegrzania” to częsty przypadek. Zbyt ciasne bandażowanie, upijające fałdy materiału, opatrunek na stawie lub w miejscu ruchomym – wszystko to może powodować tarcie i rumień. Czasem winne jest też zbyt „szczelne” zabezpieczenie rany, które sprzyja poceniu.