Bohaterowie w walce z zakażeniami - Header - HARTMANN Polska
Bohaterowie w walce z zakażeniami

Bohaterowie - nie głupcy
- wkraczają tam, gdzie anioły boją się stąpać

Fotograf Jo Müller rejestruje dramatyczną bitwę, która toczy się obecnie w szpitalach na całym świecie.

Na co dzień jest wiceprezesem ds. komunikacji korporacyjnej w BSH, ale w wolnym czasie jest fotografem konfliktów i wojen. Kiedy historia rodziny i jego osobiste doświadczenia zbliżyły go do sektora medycznego, Johannes Müller odkrył inne powołanie: uwiecznienie scen wojennych w szpitalach podczas wybuchu Covid-19.

Jo Müller jest przyzwyczajony do chodzenia tam, gdzie cierpienie. Regularnie fotografuje linie frontu w Afganistanie, Mali i Iraku, gdzie dobrowolnie spędza „wakacje”. Kiedy zdecydował się udokumentować bitwy, z którymi codziennie stykają się pracownicy służby zdrowia, zainspirowały go nie tylko podobieństwa między tymi dwoma frontami – był to również dla niego temat istotny z osobistych względów. Jego babcia pracowała jako pielęgniarka, matka jako lekarz, a on był już niezliczoną ilość razy w życiu hospitalizowany. W ramach tego projektu spędził kilka dni w szpitalu i uchwycił wysiłki „walczących z infekcją”.

Bohaterowie w walce z zakażeniami - fartuch - HARTMANN Polska

„Empatia jest tym, co łączy globalną społeczność. Poprzez moje zdjęcia staram się wnieść niewielki wkład”.

Chociaż Jo Müller jest często nazywany „hobbystycznym fotografem wojennym”, fotografowanie konfliktów i wojen nie jest dla niego rozrywką. Jest to misja, w którą jest głęboko zaangażowany – finansowo, osobiście, a także emocjonalnie: „Im bardziej ekstremalne są okoliczności, tym bardziej interesujący są ludzie, którzy pomimo wszystko walczą o więcej dobra. Większość z nich jest tak skupiona na swoich celach, że nie mają czasu na zwrócenie uwagi opinii publicznej, na jaką zasługują. Nie można ich wystarczająco docenić”. Swoimi zdjęciami Jo Müller chce dać tym bohaterom scenę, a kryzysowi pełne nadziei oblicze. Ma nadzieję, że zainspiruje innych do działania z szacunkiem, empatią i człowieczeństwem.

Bohaterowie w walce z zakażeniami - łóżko szpitalne - HARTMANN Polska

„Najbardziej poruszyły mnie niewielkie gesty. Kiedy ktoś umrze, pielęgniarki otworzą okno, aby dusza pacjenta mogła odlecieć”.

Obserwując personel medyczny podczas swojego projektu fotograficznego, Jo Müller całkowicie zmienił podejście do nich i ich pracy. Znał perspektywę pacjenta: jesteś przykuty do łóżka i co kilka godzin kontroluje cię pielęgniarka lub lekarz. Przyznaje, że to była dość frustrująca sytuacja. Ale kiedy kontynuował śledzenie pracowników służby zdrowia, jego podziw i szacunek rosły na każdym kroku. „Pod koniec bardzo długiej zmiany są wyczerpani. Maski ranią ich twarze, przeszli wiele kilometrów i od kilku godzin nie mieli ani jednej chwili ciszy, ale ani razu nie usłyszysz, jak narzekają. Pracy, którą wykonują, zarówno psychicznie, jak i fizycznie, nie można przecenić”.

"Ślady nadziei - nie tylko na wojnie, ale także w szpitalach"
Bohaterowie w walce z zakażeniami - pielęgniarka w maseczce - HARTMANN Polska

„Praca w szpitalu jest bardzo podobna do pracy na froncie”.

Pielęgniarki i żołnierze to ludzie, których Jo Müller nazywa „niedocenionymi bohaterami” - mężczyźni i kobiety, którzy poświęcają swoje życie społeczeństwu, z dala od centrum uwagi. Niewielu jest, którzy ich publicznie chwalą, ale oni i tak nie oczekują publicznej pochwały. Ich walka toczy się w tle – nie o sławę czy pieniądze, ale o to, w co wierzą. Główną różnicą między tymi dwiema grupami może być sposób, w jaki prowadzą wojnę. Sposób działania pracowników służby zdrowia koncentruje się wyłącznie na ochronie życia. Podczas gdy wojny żołnierzy w końcu się kończą, walka pracowników służby zdrowia nigdy się nie skończy.

Bohaterowie - HARTMANN Polska

„Nagle wszyscy klaszczą i kibicują w mediach społecznościowych, ale potrzebujemy ogromnej zmiany”.

Jo Müller zawsze był bardzo świadomy trudności i niesprawiedliwości, z którymi personel pielęgniarski boryka się na co dzień, nie tylko w czasach Covid-19. Za mało płaci się za ich pracę, są niedoceniani i zbyt często muszą brać na siebie ciężar frustracji pacjentów. Jo wita z zadowoleniem ostatnią falę wdzięczności, ale wie, że właściwe uznanie pracowników służby zdrowia, których darzy tak głębokim szacunkiem i podziwem, zajmie znacznie więcej czasu. Bicie braw i lajki w mediach społecznościowych nie zastąpią od dawna oczekiwanych zmian mających na celu zapewnienie odpowiednich warunków pracy tej grupie zawodowej, która jest częścią fundamentu naszych społeczności.

„Kiedy jesteśmy hospitalizowani łatwo rozwodzimy się nad drobiazgami – zwykle zapominamy, że bez tych ciężko pracujących ludzi wszystko, by się rozpadło”.

To może Cię także zainteresować